Powrót Króla
na podstawie 9 komentarzy
"Powrót Króla" opowiada o zmierzchu Trzeciej Ery Śródziemia. Przenosimy się do Gondoru, gdzie namiestnik zdaje się pogrążać w szaleństwie. Nad świat nadciągają straszliwe Ciemności, w których krążą skrzydlate Nazgule, siejąc postrach nawet wśród najdzielniejszych wojowników. Zaczyna się wielka Wojna o losy Śródziemia. Król Rohanu wyrusza na odsiecz Gondorowi, zaś Aragorn udaje się Ścieżką Umarłych, z której nikt jeszcze nie powrócił, aby pozyskać upiornych sprzymierzeńców. U stóp Minas Tirith, na polach Pelennoru zmierzą się ze sobą armie ludzi z Gondoru i Rohanu z armią potworów Saurona, a nawet najmniejsi będą mieli okazję do chwały i dzielnej walki. Tymczasem w Mordorze, pod Górą Przeznaczenia, Powiernik Pierścienia będzie musiał zakończyć swoją misję, w taki, czy w inny sposób. Czy rozproszą się wtedy straszne Ciemności i upadnie potęga Saurona? Czy prawowity Król pojawi się na czas? Ale jakkolwiek by nie było, to wszystko ma swój koniec, nawet najbardziej wytrwali przemijają, lub udadzą się ku Szarej Przystani...
Komentarze czytelników
Miałam okazję przeczytać "Władcę Pierścieni" bardzo dawno temu po raz pierwszy, krótko po zapoznaniu się z "Hobbitem". Nie muszę chyba dodawać, że za tak wspaniale spędzone chwile w moim życiu mogłabym tylko wiecznie dziękować Mistrzowi Tolkienowi… Od dawna jestem miłośniczką jego twórczości, choć po ekranizacji "Władcy" pojawiło się wielu takich ludzi. Tolkien stworzył po prostu wspaniały świat, świat z którego nie można już odejść, jeśli choć raz się tam zawita. Ja osobiście bardzo często tam wracam i dzięki temu za każdym razem odkrywam coś nowego, coś, co wcześniej w dziwny sposób musiałam przeoczyć. Dzięki temu Śródziemie wydaje mi się o wiele piękniejsze, niż świat, w którym przyszło nam wszystkim żyć. "Władca Pierścieni" jest dla mnie mistrzowsko napisaną książką, prawdziwym dziełem sztuki, jeśli można to tak określić. Na każdej kartce dzieje się coś cudownego, co nie pozwala ot tak, wstać i wyjść sobie na spacerek. Bardzo trudno się oderwać od tej lektury i to jest po prostu wspaniałe. Trudno mi powiedzieć, którą z części lubię najbardziej. Nie da się tego tak wyodrębnić, po prostu całość jest rewelacyjna. Jest to moja najukochańsza książka. Nie muszę chyba zachęcać Was do jej przeczytania, choć jeden raz w życiu :).
Ostatni i najlepszy moim zdaniem kawałek powieści. Nie trzeba do niego zachęcać, bo każdy kto przeczytał 4 wcześniejsze księgi chce się dowiedzieć jak to wszystko się zakończyło. Najlepiej znaleźć sobie trochę czasu i przeczytać "Władcę Pierścieni" w całości, nie robiąc zbyt długich przerw między księgami bo wtedy dużo się traci.
Tolkien pisał, że daje możliwość każdemu czytelnikowi własnego rozumienia książki (i że nie narzuca swojej koncepcji i nie lubi alegorii).
Bardzo mi się to spodobało, bo nigdy wcześniej nie spotkałam się z "czymś takim".
(Jeśli ktoś miło wspomina interpretowanie i szukanie "drugiego dna" w każdym tekście na języku polskim oraz lubi zastanawiać sie "co autor miał na myśli?" to nie jest książka dla niego.)
"Władca Pierścieni" jest książką dla wszystkich, każdy kto lubi czytać książki powinien po nią sięgnąć.
Nawet jeśli przy pierwszej próbie wydała wam się nudna i beznadziejna (itp.)
Z wiekiem się zmieniamy i czytając ją po raz kolejny (po jakimś czasie) możemy ją odebrać całkiem inaczej lub znaleźć w niej coś nowego.
"Władcy Pierścieni" nie można oceniać na podstawie filmów.
Dzieło Petera Jacksona jest wspaniałe (rozszerzona wersja), ale jest dopełnieniem, dzięki któremu możemy zobaczyć i poczuć to czego sami nigdy w życiu byśmy sobie nie wyobrazili. Więc jeśli podobają ci się filmy to przeczytaj dzieło Tolkiena i dopiero wtedy wypowiadaj się na temat jego dzieła.
Dla kogoś kto czytał "Władcę Pierścieni" oglądanie ujęć (w których muzyka i obraz czasami przewyższają tekst ) powinno być przyjemnością.
Nie każdemu będzie się podobać Śródziemie, niezależnie od tego czy przeczytał wszystko czy tylko jedną część.
Każdy jednak musi przyznać, że aby stworzyć "coś takiego" trzeba być wybitnym, mieć ogromną wiedzę i ogromną wyobraźnię.
Akcja, już dosyć dynamiczna w Dwóch Wieżach, w Powrocie Króla osiąga niesamowitą skalę, kiedy los narodów Śródziemia znajduje się na krawędzi, a dobrze znani nam bohaterowie mają okazję o nim decydować. Gandalf, niegdyś pokonany przez Sarumana, teraz zbyt potężny by ich walka trwała długo. Monumentalne bitwy o niespotykanej wcześniej skali, a z drugiej strony misja Froda, prowadzona w najgłębszej tajemnicy, a wszystko prowadzi to ostatecznego rozstrzygnięcia wojny z Sauronem.
Najbardziej mi się podobała z całej Trylogii ... szczególnie świetne są opisy bitwy o stolicę Gondoru. Pod koniec nieco nudnawe ale i tak dobre. A wszystko uzupełniają dodatki ktore są obszerne i dużo mówią o Śródziemiu. Polecam
Co by można było o tej książce powiedzieć?... Genialna, jak i sam autor! Ciągle do niej wracam. Lektura idealna i niezapomniana! A to jedynie trzecia część 'Władcy Pierścieni'. Po prostu - super!
Tolkien pisząc 'Trylogię' "rozpędzał się" a więc jest to najlepsza część :)
Niestety czytałem Trylogię po obejrzeniu filmu. Książka w wspaniałym klimacie. Wszystko dopracowane do szczegółów. Jest to klasyk jakich się nie zapomina.
Najlepsza część Trylogii, po prostu trzeba to przeczytac :)
Ja całą Trylogię zacząłem czytać dość zabawnie. Otóż zacząłem czytać właśnie od tego tomu. Może właśnie dlatego uważam że to najlepsza część całej trylogii. Lecz pomimo to i tak jest najlepsza. Ten tom obfituje w świetnie opisane bitwy. Najbardziej podoba mi się moment w którym Rohan przybywa z odsieczą Gondorowi. Idealny jest także dodatek na końcu książki "Kroniki Królów...". Polecam wszystkim tym którzy jeszcze nie czytali (jeśli są tacy) ;)
Polecane strony
The Tolkien Society
Strona zawiera informacje o JRR Tolkienie i jego książkach, jego życiu, książkach które inni napisali o nim, oraz wiele innych rzeczy
http://www.tolkiensociety.com/
|