Narrenturm
na podstawie 12 komentarzy
Pierwsza część Trylogii o tym samym tytule. Autor opowiada przygody nieszczęsnego Reinmara z Bielawy, zwanego Reynevanem von Bielau. Akcja powieści rozgrywa się na Śląsku w roku 1425. Tłem historycznym są wojny husyckie. Tytuł 'Narrenturm' w tłumaczeniu na język polski oznacza 'Wieża Błaznów', w średniowieczu nazywano tak wieżę, w której trzymano ludzi chorych umysłowo.
Komentarze czytelników
Myślę, że Sapkowi się pogorszyło. Stał się zbyt pewny siebie i nie przyłożył się do tej książki. Niby jakieś tam teksty łacińskie, niby to niby tamto... Przeczytam to za parę lat i może zmienię zdanie, ale na razie mi się nie podoba. O ile tą część można jeszcze przeczytać, drugiej, choć uwielbiam tego autora, za nic nie mogę przełknąć i całe szczęście, że ciągle nie wydał trzeciej... Ale wierzę, że się jeszcze poprawi. Jak go zbesztają, to napisze znów coś genialnego
Ja również jestem wielkim fanem Sapkowskiego i uważam, że Narrenturm jest wyśmienitym pomysłem na nową serię. Jest to książka całkowicie inna niż cykl wiedźmiński, napisana mega specyficznym językiem. Na początku myślałem, że Sapek chce się popisać. Jednak jak się nad tym zastanawiam to wszystkie te łacińskie stwierdzenia i cały klimat ksiażki są naprawdę spójne. Dodatkowo dla kogoś kto interesuje się historią (nie należę do tej grupy) kąsek przedni. A jeśli ktoś twierdzi, że sama akcja jest mało wciągająca, to przynam sie że tego nie rozumiem:) Dla mnie super
Na cykl Narrenturm spojrzeć można z dwóch różnych punktów widzenia.
Z jednej strony - porównując do genialnego cyklu Wiedźmin - książka trochę się dłuży. Nie ma tak spektakularnych scen batalistycznych, do jakich przyzwyczaił nas Sapkowski (choć jest ich w końcu nie tak znowu mało), akcja miejscami widocznie zwalnia, brak tej 'lekkości pióra', którą sapek zachwycał w opowieści o Wiedźminie. I choć porównując z innymi pozycjami nadal jest to światowa liga, to po Sapkowskim zawsze oczekuje się że będzie najlepszy.
Patrząc jednak z punktu widzenia warsztatu literackiego, przygotowania tematu, jest to książka genialna. Autor doskonale poznał panujące w czasach trwania akcji realia. Książkę można czytać jako quasi historyczną. A kiedy do tego wspaniałego opisu historii dodać charakterystyczny styl Sapka, kapiący ironicznym humorem, pełen prawdziwych z krwi i kości postaci, powstaje dzieło wspaniałe. I choć trochę brakuje tej wiedźminowskiej wartkości akcji, to książka nadrabia to swymi innymi zaletami.
Na pewno jest to obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika fantasy.
Książka wprost tryska humorem. Chodź nie powiem, na początku nudziły mnie te wszystkie historyczne fakty. Potem jednak zainteresowanie fabułą znacznie wzrosło. Im dłużej czytałam tym bardziej mnie wciągało. Książka super!
Wracam do tej książki, i wracam, i nie mogę się nadziwić o ile więcej można zrozumieć czytając ją po raz kolejny. Za pierwszym razem miałam lat 12, za drugim 14 bodajże, za trzecim zaś 16. Czytam, i czytam, i dochodzę do wniosku, że Sapkowski obdarzony jest tym specyficznym rodzajem geniuszu pisarskiego. Kocham jego sposób pisania, ten humor, tą niewymuszoną ironię. Mam wrażenie, że cokolwiek nasz AS napisze będzie mnie zawsze zachwycać. Jednego tylko zdzierżyć u Sapka po prostu nie mogę. Zakończeń. Są kompletnie beznadziejne i psują lekturę tak wspaniałej książki. Cóż... Sapkowski ma swój świat i nic nie poradzimy:) A co do naszego "Narrenturmu". Również geniusz. Jak to Sapek :) Najlepsza część trylogii, pozostałe się niepomiernie psują. I zawodzą. Łacinę i średniowiecze kocham więc gratuluję Sapkowskiemu wyboru tak ciekawych wszakże czasów. Choć mogłabym mu co nie co zarzucić. Uważam, że powinien tłumaczyć wszystkie wypowiedzi łacińskie, ponieważ w dzisiejszych czasach w szkołach zazwyczaj nie uczy się już łaciny. A szkoda...
A ja uważam że Narrenturm jest świetną książką! Najlepszą częścią z całej trylogii. Jest w niej magia, przygoda, humor - wszystko, co najlepsze!
Książka świetna. Wspaniałe poczucie humoru. Dla mnie tym bardziej ciekawa, że akcja dzieje się między innymi w moich okolicach.
Powieść "Narrenturm" jest zdecydowanie najlepszą z książek typu fantasy historyczne, jaką przeczytałem. Wszystko zachowane jest w proporcji dość ucywilizanego Dolnego Śląska. Wplatane są ciekawe archaizmy, łacińskie sentencje i pojęcia. Co sprawia, że czytelnik zaczyna żyć 1425 rokiem i stawia się w świetle XV-wiecznego chrześcijanina na rozdrożu. Dodatkowo postać Szarleja bardzo ubarwia obraz książki, w której ciekawych cytatów nie brakuje...:)
Z całą odpowiedzialnością mówię że ta książka jest całkiem spoko. Jest zabawnie powalająca! :D A także zaskakująca... Myślę że warto było ją przeczytać. Z niecierpliwością czekam na pozostałą część.
Mam mieszane uczucia w stosunku do pisarstwa Sapkowskiego. Ostatnie części Wiedźmina mnie zawiodły i nie wiedziałam, czego się spodziewać po następnym cyklu. Ale "Narrenturm" jest moim zdaniem świetna! Samo umieszczenie akcji w dawnej Polsce dużo daje. Początkowo zdumiał mnie język, ale przyzwyczaiłam się po jakimś czasie. Cieszę się, że Sapkowski sięgnął do folkloru słowiańskiego i historii - to sprawia, że książka ma specyficzny klimat i jest ciekawa, zwłaszcza na tle innych pozycji fantasy (w większości pisanych przez zachodnich autorów)
Nie mam nic przeciwko tej książce właśnie czytam ją drugi raz i przyznam, że teraz dopiero ją rozumiem, ale trudno, żebym ją wtedy rozumiala skoro miałam 12 lat ;-) Język jest trudny plus te wszystkie sentencje łacińskie, przyznam, idzie się pogubić, ale na tym polega owa powieść, może i nie ma w niej tej magii która istnieje w większości dobrych książek fantasy, ale jest mała odmiana, po tajemniczych światach innych książek. Dodatkowo, występują tam postacie historyczne ukazane w nieco (ekhem)... innym świetle niż zwykle. A co do krotochwili i czasem wręcz żałosnych sytuacji bohaterów... uważam, ze są całkiem ciekawe i naprawdę można się trochę rozluźnić przy tej książce, a zdarzało mi się nawet zasmiać przy niektórych, a niektórych używam na codzień (;-)).... hmmm... może mam specyficzne poczucie humoru, ale cóż... chyba nie tylko ja... :)
Pisze to z ciężkim sercem gdyż mam ogromny sentyment do Sapkowskiego, niestety tą książką nie zasłużył sobie nawet na 2 z mojej strony. Książka jest pisana wyjątkowo nieprzystępnym językiem a poza tym fabuła jest zwyczajnie nudna. Wplatane elementy humorystyczne są po prostu żałosne, ani to śmieszne ani fajne, jednym słowem wstyd!!!!!!!!
|