Morgiana, obdarzona magicznymi siłami i związana z losem swego brata opowiada historię krótkiej świetności Króla Artura. Nie jest to opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.
Genialna książka, pozostawiająca miłe wspomnienia, gorąco polecam
Miałam wątpliwości, gdy pierwszy raz wzięłam "Mgły Avalonu" do ręki. Zastanawiałam się jaką ciekawą historię można jeszcze opowiedzieć, opierając się na dosyć dobrze znanej i oklepanej legendzie arturiańskiej. Cóż, po przeczytaniu paru pierwszych rozdziałów książka tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się oderwać. M.Z. Bradley tworzy ze znanych wątków sagi Artura coś zupełnie nowego - a bohaterowie, tacy jak Morgiana, Merlin czy Artur, pod jej piórem ożywają. Nie jest to z pewnością klasyczna powieść fantazy, ale uważam, że na tle innych wypada doskonale. Dla mnie to jedna z tych książek, od których nie można się oderwać i żałuje się, że już się skończyły.
Genialna książka, w przeciwieństwie do innych adaptacji legend Arturiańskich, dobrze oddaje kulturę, wierzenia oraz sposób uzbrojenia tamtej epoki. Niestety książka jest chyba zbyt mało popularna, a szkoda. Bo w wyobrażeniu większości król Artur walczył razem ze swoimi rycerzami z konia w pełnej płycie, na co musiałby jeszcze poczekać kilkaset lat, a Merlin był jakimś czarodziejem. Szczerze polecam, szczególnie osobom mającym dość przesłodzonych wersji tej pięknej legendy.