Wlasnie przeczytalem ja powtornie, przed przeczytaniem ostatniej czesci, wiec wreszcie zamierzam cos napisac o tej.
Muszę przeczytać ją jeszcze raz aby być pewnym swojej opinii, lecz wydaje mi się, że książka jest nieco mniej ciekawa niż poprzednie trzy części, i zdaje się być nieco krótsza. Harry poznaje wiele nowych sekretów, i książka ewidentnie sprawia wrażenie przygotowania przed siódmą częścią, aż nieco zbyt wiele wątków czeka teraz na wyjaśnienie. Jeszcze trudniej będzie czekać na kolejny tom!
Cała seria stopniowo stawała się coraz lepsza, ale po przeczytaniu tej części poczułam niedosyt... Nie dorównuje ona w żaden sposób 5 części, a już napewno jej nie przewyższa... Wiele wątków, np. działanie Zakonu Feniksa, zostało praktycznie pominiętych, Harry według mnie wbrew pozorom (spotkania z Dumbledorem) został całkowicie odsunięty od całej sprawy, a już na pewno czytelnicy zostali bardzo pokrzywdzeni, bo moja ciekawość nie została wcale zaspokojona...
Skomentuję jedynie ostantnią z części i to w sposób prosty. Tyle piszę się o Harrym, że aż głupio jakoś to wszystko mielić od nowa. Kiedy dostałem próbkę pierwszej części Harrego dołączoną chyba do Nowej Fantastyki, przeczytałem ją i załamałem ręce. Na szczęście usiadłem do książki i zakochałem się w tym świecie. Za każdym razem jak czytam Pottera (a nie czytam tego maniakalnie, bo jedynie część piątą czytałem dwa razy) dałbym wiele by żyć w tym świecie. Cykl ciągle staje się mroczniejszy i bardziej dojrzały, jak sam Harry i to chyba dobrze. Dla dobra Harrego, powinien on umrzeć w części siódmej, bo nie wierzę, że miliony fanów na całym świecie nie zmuszą biednej autorki do napisania części 8-25 z przebiegu całego życia bohatera:) Tak na koniec mały kolec w sercu- nie zdradzając tym co nie czytali, a wyraźnie mówiąc tym co już mieli tą przyjemność, lekki zawód pozostaje co do jednego z najważniejszych bohaterów cyklu. Szkoda oj szkoda
Przeczytałem książkę 2 razy. Rzeczywiście jest krótsza, ale według mnie najlepsza z serii. Wszystkie poprzednie wątki nabierają głębszego znaczenia, wszystko się zaczyna wyjaśniać. Już czekam na następny tom :)
Według mnie, "Harry Potter i Książę Półkrwi" jest bardzo fajną książką, choć bardzo mnie zdenerwowało to, że autorka uśmierciła Dumbledore'a, a w części poprzedniej - Syriusza, postać, która chwilami jest ciekawsza od samego Harry'ego. Poza tym, uważam, że książka jest świetna: niespodziewane wydarzenia, nowe tajemnice, rozwiązanie, którego nigdy bym się nie spodziewał. Aż chce się przeczytać następną część.
Ta książka podobała mi się najbardziej z całej serii. Czytałam ją kilka razy by móc swobodnie wydać opinie o niektórych bohaterach. Pomimo, iż Severus Snape zrobił to co zrobił w tej częsci, uważam go za najfajniejszego, najbarwniejszego i najbardziej tajemniczego bohatera tej serii. Bardzo jestem ciekawa tego co się stanie w ostatnim tomie i jednocześnie się boję, że autorka może go uśmiercić, czego bym nie chciała.
"Książę..." jest naprawde niezły... Ale moim zdaniem autorka za bardzo skupiła się na romansach głównych bohaterów... Oddaliła się od początkowego wątku... a tym jest walka pomiędzy Harrym a Voldemortem... Za mało było "prawdziwej" akcji... Ale wierzę, że ostatnia część to zrekompensuje...
Ta książka jest super! No ale wszystkie książki o Harrym są super! Polecam wszystkim. ps. Nie moge doczekać się 7 tomu. :)
Według mnie książka jest najlepsza z całej serii.
Zawiodłam się... ;( nie wiem czy to ta częśś była gorsza czy po prostu Potter mi się znudził, kiedyś uważałam, że ta książka jest bezbłędna i przeczytałam ją tyle razy, że znam prawie na pamięć... teraz nie wiem jak musiałabym się nudzić by przeczytać to jeszcze raz, a przecież ja kocham czytać książki co wydaje się większości dziwne szczególnie że prowadzę bardzo aktywny tryb życia i uchodzę za osobę bardzo roztrzepaną i przebojową... po prostu kocham czytać! I nic mnie od tego nie odwiedzie!
Czyta się nawet dobrze, fabuła wciąga, ale moim zdaniem ten tom jest słabszy od poprzednich. Odnosiłam wrażenie, że autorka trochę się pogubiła i przestała panować nad tym, co się dzieje w książce. Mam nadzieję, że następna część będzie lepsza.
Czytało się dobrze, ale poprzednie części były lepsze.
Po ukazaniu się każdej następnej części mówimy że jest najlepsza. Dopiero po przeczytaniu wszystkich siedmiu będzie można ocenić wszystko trzeźwym okiem. Co do większej ilości wątków miłosnych: nie chciejmy zrobić z "Harrego" romansu z serii "a potem żyli długo i szczęśliwie".
Będąc dziwczyną też bym tak chciała, ale gdyby tak było sądzę że męska połowa publiki nie chciałaby tego czytać ;->
Według mnie to najlepsza część z serii. Początkowa fabuła może nie była zbyt porywająca ale zakończenie mną zatargało!!! Nie mogę się doczekać 7 części.
O ile 5 częśĆ byŁa trochę męcząca (za długa i wydawało mi się że autorce wyczerpały się pomysly) to czytając 6 zostałem mile zaskoczony - książka krótsza, ciekawsza, po prostu lepsza. O ile czytając Zakon Feniksa chciałem żeby się już skonczyła to od Księcia Półkrwi nie mogłem się oderwać, jednocześnie ze smutkiem patrząc ze coraz mniej kartek przede mną.
Według mnie ta część Harrego jest najlepsza!!!! Zgadzam sie z Robaczkiem co do wątku miłosnego Rona i Hermiony!!! To bardzo dobre urozmaicenie tej książki!!
Ta część chyba jest najlepsza. Bardzo podobało mi się że oprócz czarów i tajemnic pojawił się wątek miłosny, którego okropnie brakowało mi w pozostałych częściach. Wyjaśniło się także dużo tajemnic ale także przybyło kilka nowych. Nie podoba mi się tylko jedno w głównym bohaterze. Czasem w niektórych momentach Harry jest strasznie ślamazarny i nieudaczny jak np. wtedy gdy dał sie pobić Malfoyowi w przedziale w pociągu. Czasem mam wrażenie, że on nie jest zdolnym czarodziejem ale ma po prostu szczęście, dlatego moimi najulubieńszymi bohaterami jest Ron i Hermiona. Bardzo podobała mi się ich rola w 6 części. Już nie mogę doczekać się 7 :-}
Ja również czytałam tę książkę i uważam że jest tak samo fajna jak pięć pozostałych. Wkurza mnie tylko to że jest tam dużo wątków bardziej dziewczęcych takich jak chodzenie Rona z Lavender czy jakieś podobne.