Przeczytałam "Kapłanke Avalonu" i muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawa i refleksyjna książka. Kiedy Helena znalazła liścik od Konstanciusza i go przeczytała szczerze mówiąc mi się też zrobiło bardzo smutno. Ale nie rozumiem dlaczego Eilan nie chciała wrócic do Avalonu kiedy przyszła do niej ciotka... Bardzo lubię tą książkę i mam nadzieję, że nie tylko mi się ona spodobała...