Silmarillion nie jest nudny. To jedna z 6 książek o Śródziemiu itp, którą czytałem. Nie jest nudny, gdy wie się co się czyta. Nie lubię ludzi, którzy znają twórczość Tolkiena tylko z filmów Jacksona oO
To wspaniała książka, nie tylko uzupełnienie Władcy Pierścieni, ale także utwór, który wyjaśnia wiele innych rzeczy, jak napisał autor artykułu.
Super książka. Tolkien był naprawdę wielkim pisarzem. Był mistrzem w swej twórczości nie sądzę żeby ktoś z dzisiejszych pisarzy dorastał mu chociaż do pięt. Zastanawiałem się czy to nie powinno być wprowadzone do lektur szkolnych zamiast Mitologii Greckiej.
Do pewnego czasu ciekawe, później staje się to monotonne i nudne. Parę tylko tych legend warte jest przeczytania dla przeciętnego człowieka, ot choćby się trochę nacieszyć pięknem muzyki... resztę i tak przeczytają miłośnicy Tolkiena. Pochwalić można jednak wydawców, bo wspaniale to zredagowali, oprawili pocieszającą oko szatą graficzną.
Uważam, że książka jest naprawdę dobra; czytając ją (zresztą jak każdą inną książkę Tolkiena) ma się wrażenie, że ten świat istniał naprawdę, a Tolkien był tylko kronikarzem. Czytając Silimarillion nie można uwierzyć że ten świat powstał w głowie jednego skromnego profesora...
Książka sama w sobie jest nudna, ale jest świetnym uzupełnieniem Trylogii Tolkiena.
Nudne jak flaki z olejem ale potem nawet się rozkręca. Chyba najgorsza książka Tolkiena jaką czytałem.
Gdy czytałem tę książkę nie mogłem wyjść z podziwu dla JRR Tolkiena. Jest to super książka napisana przez genialnego autora. Tę książkę czyta się z przyjemnością gdy się już przeczytało Trylogię, ponieważ jest to niezwykłe uzupełnienie do Władcy Pierścieni. Polecam wszystkim fanom Tolkienowskiej trylogii!
Tą książkę najtrudniej czytało mi się za pierwszym razem. Za drugim (po obejrzeniu filmów "Władca Pierścieni" czytało mi się znacznie przyjemniej). Ogółem książka ciekawa (no, może poza jednym rozdziałem ;)), jedyny mankament to trudny język, który może zrazić niejednego czytelnika.
Ta książka według mnie wraz z całością legend z Middle-earth jest według mnie majstersztykiem. Bo ona może być równie dobrze określana jako książka mitologiczna jak i praca naukowa swego rodzaju. Bardzo się przydaje przy kreowaniu własnego świata to spojrzenie na historię.
Zgodzę się z Idril, jest to dobra książka. Czytałem ją wiele razy i za każdym razem odkrywam coś nowego.