Śródziemie - krainą realistyczną?
Jak sam pisarz stwierdził Śródziemie nie jest do końca krainą fikcyjną. Jest ono podobne do realnego świata pod dwoma względami: religijnym i duchowym oraz geograficznym (tylko teoretycznie). W początkach Średniowiecza, kiedy wojska rzymskie zaczęły się wycofywać z terenów Anglii, przed nadejściem religii chrześcijańskiej, ludzie wierzyli w istnienie fantastycznych stworzeń i magii. Gdybyśmy patrzyli oczami naszych przodków z tamtej epoki na świat zobaczylibyśmy najprawdziwsze Śródziemie z elfami, smokami, krasnoludami i wszelkimi innymi magicznymi istotami. Nauka znalazła również argument na istnienie hobbitów. Na indonezyjskiej wyspie Flores archeolodzy znaleźli szczątki kobiety o zadziwiająco niskim wzroście (ok.1m). Z początku myślano, że kobieta cierpiała na jakąś chorobę, która spowodowała bardzo niski wzrost, lecz z czasem archeolodzy znajdywali coraz więcej dowodów na istnienie małych ludzi, których zaczęto potocznie nazywać hobbitami… Jeśli chodzi o geograficzne podobieństwo Śródziemia do realistycznego świata, jest to ono tylko teoretyczne. Mordor - kraina gdzie mieszkało największe zło Śródziemia znajdował się na południowym wschodzie, czyli mniej więcej tam gdzie w Europie znajdują się Niemcy - państwo, z którym Anglia wspomagając Francję prowadziła wojnę, w której sam Tolkien uczestniczył. Anglia reprezentuje tak jakby Shire - kraik symbolizujący w opowieściach Tolkiena miejsce, do którego można zawsze wrócić, oazę spokoju i rodzinną atmosferę a przede wszystkim symbolizujący Dom. Haradrimowie - ludzie o czarnej skórze - pochodzili z południa czyli tak jakby z Afryki...
|